To była prawdziwa zupa zero waste. Anka przygotowała ją z sosu, który został jej po klopsikach z indyka. Dodała do niego pół szklanki wody, 2 obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki oraz świeżego, choć nieco przywiędłego, startego już ogórka. Gotowała zupę, aż ziemniaki stały się miękkie, dodała też łyżkę masła, 3 łyżki śmietanki, sól, pieprz i jeszcze więcej koperku. Efekty widać na zdjęciu.
Ponieważ nie każdy z Was ma akurat w rondlu sos po klopsikach, podajemy podstawowy przepis na tę zupę – w wersji z mięsem lub bez.
Składniki:
niewielkie skrzydło indyka (w wersji wegetariańskiej – 3-4 łyżki masła, w wersji wegańskiej – 3-4 łyżki oliwy)
2 listki laurowe
3 gałązki świeżego lubczyku (może być też łyżeczka suszonego)
2 ziarna ziela angielskiego
sól
por
3-4 ziemniaki
świeży ogórek
pęczek koperku
śmietanka
pieprz
Skrzydełko zalewamy zimną wodą (ok. 1,5 litra), wywar zagotowujemy, odszumowujemy lub nie, dodajemy listki, lubczyk, ziele, łyżeczkę soli i gotujemy na małym ogniu. W tym czasie obieramy wszystkie warzywa. Marchew i pietruszkę ścieramy na tarce o grubych oczkach i dorzucamy do zupy, por oraz cebule kroimy w ćwierćtalarki i dodajemy do garnka. Ziemniaki kroimy w grubą kostkę, ogórka trzemy na tarce o grubych oczkach, koperek drobno siekamy i wszystko wrzucamy do gotującej sie zupy.
Kiedy ziemniaki będę miękkie, sprawdzamy czy skrzydełko jest ugotowane, jeśli nie, gotujemy jeszcze 10-15 minut, jeżeli tak, to wyjmujemy je z garnka, a zupę wyłączamy. Czekamy chwilę, aż mięso nieco wystygnie, oddzielamy je od kości i kawałki indyka wrzucamy z powrotem do zupy.
Przed podaniem zupę podgrzewamy, doprawiamy solą, pieprzem, zaprawiamy śmietanką, rozlewamy do talerzy i podajemy posypaną koperkiem.
Zupę bez mięsa przygotowujemy podobnie, tylko zamiast indyczego, robimy wywar warzywny. Obieramy wszystkie warzywa. Na dużej patelni roztapiamy masło (lub rozgrzewamy oliwę). Por i cebulę kroimy w ćwierćtalarki i dusimy na tłuszczu ze szczyptą soli wraz z listkami laurowymi oraz zielem angielskim. Marchew i pietruszkę ścieramy na tarce o grubych oczkach i dorzucamy do miękkiej cebuli, dusimy jeszcze 5-6 minut. Podsmażone warzywa przekładamy do garnka, zalewamy 1-1,5 litra gorącej wody (dla wzmocnienia smaku możemy również wykorzystać gotowy rosół wegański dostępny w Karmniku) i gotujemy na małym ogniu. Ziemniaki kroimy w grubą kostkę, ogórka trzemy na tarce o grubych oczkach, koperek drobno siekamy i wszystko, wraz z gałązkami lubczyku wrzucamy do gotującej sie zupy. Kiedy ziemniaki będą miękkie, zupa jest gotowa. Doprawiamy ją solą, świeżo mielonym pieprzem i zaprawiamy 3-4 łyżkami śmietanki (albo zabielamy np. śmietanką roślinną lub napojem sojowym).
Zupę rozlewamy do talerzy i podajemy posypaną koperkiem.